Gmina WąwolnicaSerwis Urzędu Gminy Wąwolnica

Urząd Gminy Wąwolnica

24-160 Wąwolnica
ul. Lubelska 39

tel/fax 81 88 25 001
e-mail: gmina@wawolnica.pl

Godziny pracy:
Dni robocze od 7:00 do 15:00

REGON: 000550172
NIP: 716-17-02-001

wawolnica-glowna_13

wawolnica-glowna_16

 

wawolnica-glowna_22



wawolnica-glowna_18

 

wawolnica-glowna_20

 

wawolnica-glowna_24

 

nowe_03

 

nowe_06

 

bystrzacy_03

O Wąwolnicy

 

 

Wąwolnica  jest obecnie osadą położoną na obrzeżach Kazimierskiego Parku Krajobrazowego, wzdłuż rzeki Bystrej. Niedaleko stąd do Nałęczowa i Kazimierza Dolnego. W przeszłości nosiła nazwę Wawelnica, Wawelnicza i Königsberg. Prawdopodobnie w zamierzchłych czasach na miejscu obecnej osady istniał gród, będący ważnym ośrodkiem handlowym i politycznym w zarządzie państwa piastowskiego i w monarchii Jagiellonów. Istnienie grodu i kościoła sprzyjało zagęszczaniu się wokół niego osadnictwa. Zapewniał on bezpieczeństwo, a obecność znaczących osób gwarantowała szybki rozwój kultury materialnej i duchowej. Tutaj rezydował urzędnik książęcy, mający kompetencje dotyczące obrony, zarządu gospodarczego oraz sprawowania sądów.

Z Wąwolnicy pochodził "Eliasz, syn Marcina - teolog, profesor uniwersytetu w Pradze, rektor Uniwersytetu Krakowskiego w 1409 roku, wychowawca następcy tronu i kardynała Zbigniewa Oleśnickiego", co jest upamiętnione na tablicy nad wejściem do krypty w kaplicy zamkowej. W Krakowie studiowali także inni wąwolniczanie: Wacław, syn Jaśka (1402) i Stanisław z Wąwolnicy (1407).

 

Miasto, zamek i sanktuarium na Wzgórzu Kościelnym w Wąwolnicy.

    W topografii i zabudowie Wąwolnicy wyróżnia się wzgórze, którego najwyższą partię zajmuje duży, neogotycki kościół pod wezwaniem św. Wojciecha z prezbiterium skierowanym na północ. Budowano go w latach 1907 -1914. Zastąpił on starą murowaną i orientowaną na wschód świątynię parafialną pod tym samym wezwaniem, zlokalizowaną przy wschodnim zboczu tego wyniesienia stanowiącego obecnie własność kościelną i nazywanego Wzgórzem Kościelnym. 

    Z warunkami fizjograficznymi Wzgórza Kościelnego wiąże się powstanie nazwy Wąwolnica, zapisywanej jako Wamwalnicza, Wanwalnicza i nawet w formie Wawelnicza tak bliskiej w brzmieniu nazwie krakowskiego Wawelu, zapisanego w XV wieku jako Wawelnica.

Pierwsze źródło pisane o Wąwolnicy to rękopis w bibliotece OO. Benedyktynów na Świętym Krzyżu mówiący: "W roku 1027 Ojcowie naszego klasztoru robili parafialną posługę w nowo założonej i świeżo do wiary świętej nawróconej osadzie Wawelnica".



Szczególnie pomyślny rozwój Wąwolnicy przypadał na czasy panowania Kazimierza Wielkiego. Wąwolnica stała się miastem królewskim i nosiła nazwę Königsberg. Wzniesiono wtedy zamek obronny, z którego do dzisiaj zachowała się kaplica zamkowa. Przyczyną rozkwitu grodu było jego położenie przy szlakach handlowych z Torunia przez Kazimierz do Lublina, z Krakowa na Litwę, z Poznania do Lublina. Ożywiony ruch na szlaku z Krakowa na Litwę spowodował, że w 1409r. Władysław Jagiełło nadał Wąwolnicy przywilej targowy.

Wiadomo, że przed rokiem 1423 istniał powiat wąwolnicki. Za Kazimierza Jagiellończyka miasto znalazło się w rękach prywatnych. Król nadał mu w roku 1448 prawa magdeburskie.



Oba wyniesienia wawelskie i wąwolnickie dominują wśród podmokłych łąk i nazwy ich mogą być urobione w czasach, kiedy takie samotne wzgórza wśród bagnistych dolin w zakolach rzek nazywano "wąwlem". W opracowaniach źródłowych i publikacjach poświęconych Wąwolnicy brak jest jednak jednoznacznej identyfikacji miejsca, gdzie w jej dzisiejszej aglomeracji zlokalizowane było miasto-civitas otoczone murami obronnymi przez Kazimierza Wielkiego jak odnotował to Janko z Czarnkowa. W ostatnich latach opowiedziano się za lokalizacją tego miasta, z czasów Kazimierza Wielkiego, poza Wzgórzem Kościelnym na terenie dzisiejszego boiska wąwolnickiej szkoły, gdzie do 1849 roku stał kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny. Budziło to wątpliwości ponieważ w opublikowanych średniowiecznych i nowożytnych przekazach pisanych zawsze kościół św. Wojciecha odnotowywany jest jako murowana i parafialna świątynia usytuowana w mieście Wąwolnicy, a kościół św. Marii Magdaleny jako usytuowany na przedmieściu tj. suburbium Wąwolnicy. Przy tym ostatnim kościele do końca XV wieku nie odnotowano ani razu, że jest murowany i tylko Jan Długosz w swojej relacji nazwał go macierzystym i parafialnymi. Brak jest też w tych przekazach informacji aby w średniowieczu lub później murowana świątynia parafialna św. Wojciecha zmieniła swoją lokalizację choć rynek związanego z nią miasta został relokowany po pożarze w 1567 roku.

  

Przemysław Szafran, zajmując się rozwojem sieci parafialnej w Lubelskiem, przyjął, że w Wąwolnicy były w 2 połowie XV wieku dwa kościoły parafialne ale starszym był kościół św. Wojciecha usytuowany w średniowiecznym mieście i jego początki widzi w XI -XII wieku. Do tej problematyki nie wniosły nowych danych prace archeologiczne, prowadzone na Wzgórzu Kościelnym w 1956 roku, w 1980 roku oraz w 1984 roku jak też na dzisiejszym boisku szkolnym tj. na średniowiecznym przedmieściu - suburbium miasta Wąwolnicy, gdzie stał kościół św. Marii Magdaleny i gdzie odkryto pochówki szkieletowe oraz fundamenty tej świątyni wystawionej w połowie XVII wieku. W 1999 roku na wąwolnickim Wzgórzu Kościelnym prowadzono prace przy odwodnieniu wyniesienia wokół obu świątyń i kopane wówczas rowy objęte zostały nadzorem archeologicznym z rozszerzonym o trzy wykopy badawczo-weryfikacyjne. Poczynione przez archeologów obserwacje odsłoniętych fundamentów i nawarstwień kulturowych oraz zadokumentowane materiały źródłowe wykazały jednoznacznie, że obronny mur obwodowy na wąwolnickim Wzgórzu Kościelnym został wzniesiony w XIV wieku jednocześnie z zachowaną do dziś jako sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej dwukondygnacyjną, murowaną świątynią św. Wojciecha. Te archeologiczno-architektoniczne materiały źródłowe pozwoliły również rekonstruować sześć faz przebudowy bryły murowanego kościoła św. Wojciecha oraz po uwzględnieniu zgromadzonych przekazów pisanych, kartograficznych i ikonograficznych przedstawić w nowym świetle poszczególne etapy miejskiej historii Wąwolnicy i jej parafialnej świątyni.

  

Przy dzisiejszym sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej, odkryte zostały pochówki szkieletowe, które można wiązać z cmentarzem powstałym przy najstarszej zlokalizowanej tam, jeszcze wczesnośredniowiecznej wąwolnickiej świątyni. W miejscu tego pierwszego parafialnego kościoła, albo w jego sąsiedztwie, jak wykazują to źródła archeologiczne zadokumentowane w 1999 roku, Kazimierz Wielki wystawił orientowaną na wschód, dwukondygnacyjną, murowaną świątynię św. Wojciecha, której partia wschodnia przystosowana była do obrony flankowej muru obronnego jakim otoczył ten król dzisiejsze Wzgórze Kościelne w Wąwolnicy. Kazimierz Wielki również lubelskie Wzgórze Zamkowe otoczył obronnym murem w którego przebieg włączył prezbiterium także dwukondygnacyjnego i orientowanego na wschód kościoła dziś zwanego kaplicą Świętej Trójcy. 

 

Wąwolnickie Wzgórze Kościelne, otoczone solidnym murem obronnym grubości około 3 metrów, z wytyczonymi działkami siedliskowymi oraz Rynkiem i usytuowanym przy nim murowanym kościołem św. Wojciecha, nazwane zostało miastem - civitas przez Janka z Czarnkowa, kronikarza chwalącego czyny Kazimierza Wielkiego. Jak odnotował tenże kronikarz "również civitas miasto Lublin ufortyfikował Kazimierz Wielki murem obronnym". Badania archeologiczne, prowadzone przez Marię Supryn, potwierdziły przekaz Długosza, że władca ten wystawił także murowany zamek w Kazimierzu Dolnym. Wszystkie te trzy duże inwestycje budowlane Kazimierza Wielkiego związane były z fortyfikowaniem przez niego traktów komunikacyjno-handlowych aby zapewnić kupcom bezpieczne podróżowanie i zapewnić skuteczną obronę państwa ponieważ uczęszczanymi gościńcami przemieszczały się też wojska najeźdźców. 

  

W czasach Kazimierza Wielkiego najazdy tatarskie w 1341 roku i 1352 roku spustoszyły ziemię lubelską.  Również w tym czasie silne państwo Litewskie zbrojnymi wyprawami na Polskę starało się opanować zachodnie księstwa ruskie do czego dążył także Kazimierz Wielki i było to przyczyną konfliktów zbrojnych przy wschodnich granicach ziemi lubelskiej. Politykę wschodnią realizował Kazimierz Wielki z myślą o rozwoju gospodarczym Polski. Zdawał on sobie sprawę, że kontrola jak najdłuższych, przez ziemie polskie, odcinków traktów dalekosiężnego handlu między Europą Wschodnią i Zachodnią oraz między Bałtykiem i Morzem Czarnym dostarczyć może państwu zyski z cel i myt, a usługi świadczone podróżnym zapewniają szybki i pomyślny rozwoju osadnictwa oraz rzemiosła. Ufortyfikowane wzdłuż traktów komunikacyjno-handlowych miasta królewskie zapewniały państwu bezpieczeństwo i pomyślność gospodarczą. Realizacja tych zamysłów króla wymagała ufortyfikowania również starego traktu komunikacyjno-handlowego ze wschodu, przez Lublin i Wąwolnicę, ku przeprawie przez Wisłę u ujścia Bystrej. Umocnienia Wąwolnicy miały służyć zarówno obronie tej drogi jak i kontroli rozwijającego się wówczas handlu hanzatyckiego skierowanego na ten trakt, o czym świadczy dokument Kazimierza Wielkiego z 1349 roku nakazujący kupcom toruńskim korzystanie w handlu ze wschodem z drogi przez Kazimierz Dolny i Lublin. 

 

 

Pod opieką królewską szybko bogaciły się osady obsługujące podróżujących wzdłuż rzeki Bystrej. Bogacili się też mieszczanie wąwolniccy, których jeszcze Kazimierz Wielki zwolnił od wszelkich opłat ceł i myt w całym Królestwie. Rozrastały się też wąwolnickie przedmieścia i w XV wieku zaliczano do nich nawet dość odległe osady jak Bartłomiejowice, Góra i Charz. Najbliższe przedmieście Wąwolnicy, z kościołem św. Marii Magdaleny, zwane w XV wieku przez Długosza suburbium, rozwijało się wzdłuż drogi łączącej obwarowane miasto, na wyniesieniu dzisiejszego Wzgórza Kościelnego, z wysoczyzną rozciągającą się po jego południowej stronie. Początki tego przedmieścia wiążą się z placem targowym, rozlokowanym w sąsiedztwie murów miejskich i traktu który jeszcze w dokumentach kościelnych z XVI wieku zwano Drogą Królewską. Głównie na tym przedmieściu osiedlali się przybysze wobec niewielkiej przestrzeni w murach obronnych wąwolnickiego miasta. Na podmiejskim placu odbywały się we wtorki cotygodniowe targi wąwolnickie, poświadczone dokumentem z 1409 roku Władysława Jagiełły oraz doroczny jarmark wiosenny 23 kwietnia na św. Wojciecha, natomiast, najpóźniej od połowy XV wieku odbywał się też jarmark 22 lipca w święto Marii Magdaleny, której wezwaniu poświęcony był drugi wąwolnicki kościół. Świątynię tą, zapewne wówczas drewnianą, wystawiono, przy placu targowym na przedmieściu, przede wszystkim dla rosnącej ciągle liczby mieszczan i przedmieszczan wąwolnickiej aglomeracji. W połowie XV wieku prawie stuletnia, mała świątynia św. Wojciecha, wystawiona przez Kazimierza Wielkiego, nie mogła zapewne pomieścić coraz liczniejszego grona wiernych. Na konieczność wystawienia drugiego wąwolnickiego kościoła złożyło się również wiele różnorodnych innych przyczyn, omówionych poniżej, w związku ze zmianami własnościowymi jakie objęty w połowie XV wieku wąwolnicką aglomerację miejską. 

 

    Prawdopodobnie na przełomie lat 30-tych i 40-tych XV stulecia Wąwolnica oddana została przez Kazimierza Jagiellończyka w dzierżawę (pod zastaw) możnowładczej rodzinie herbu Rawa z Ostrowa (dziś Ostrowca) Świętokrzyskiego. Związani z Lubelszczyzną Rawici zwani byli też Ostrowskimi bądź Kazimierskimi ponieważ od 1386 roku dzierżawili od króla zamek w Kazimierzu Dolnym. O dzierżawieniu przez nich Wąwolnicy dowiadujemy się dopiero w związku ze śmiercią w 1443 roku Warsza z Ostrowa. Był on w latach 1439 - 1443 kasztelanem lubelskim i prawdopodobnie wówczas mógł otrzymać wąwolnicką dzierżawę, położoną w sąsiedztwie dzierżawionego już wcześniej królewskiego zamku w Kazimierzu Dolnym. Obie te dzierżawy-tenuty królewskich własności utrzymali w swojej rodzinie Ostrowscy do końca XV wieku. Być może to Warsz z Ostrowca Świętokrzyskiego był inicjatorem osadzenia w Wąwolnicy benedyktynów ze świętokrzyskiego klasztoru na Łysej Górze. Tym to bowiem zakonnikom w 1458 roku przekazał Kazimierz Jagiellończyk królewski patronat nad wąwolnickim kościołem św. Wojciecha łącznie z jego parafialnym uposażeniem. Nadanie królewskie świętokrzyskim benedyktynom zatwierdził papież w 1472 roku. Benedyktyni rozpoczęli rozbudowę kościoła św. Wojciecha i najpewniej najpóźniej w trakcie prowadzonych prac budowlanych przy tej starej świątyni, wystawiono dla parafian na przedmieściu drugi kościół poświęcony wezwaniu św. Marii Magdaleny. Przejął on wówczas wszystkie funkcje wąwolnickiej parafialnej świątyni choć takich uprawnień nie utracił też kościół św. Wojciecha, który był jedynie niedostępny dla wiernych w czasie rozbudowy. 

 

image001

Wąwolnica - Wzgórze Kościelne

Fundament obwodowego muru obronnego z czasów Kazimierza Wielkiego



 

image003

Relikty murów kościoła św.Wojciecha związane z II fazą rozbudowy za czasów Kazimierza Jagiellończyka.

 

W zaistniałej sytuacji Jan Długosz w latach 70-tych i 80-tych XV wieku odnotował w Wąwolnicy dwie parafialne świątynie podając, że kościół św. Wojciecha jest murowany. Przy kościele św. Marii Magdaleny informacji takiej nie umieścił choć tą świątynię uznał za ważniejszą w sprawowaniu wówczas posług parafialnych. Przemawia to za umieszczeniem właśnie w latach 70-tych i 80-tych XV wieku prac budowlanych związanych z rozbudową kościoła św. Wojciecha zgodnie z datowaniem tych murów stratygrafią kulturową odsłoniętą w nadzorowanych przez archeologów rowach przy sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej. Zakonnicy, starą świątynię Kazimierza Wielkiego, przeznaczyli na prezbiterium nowego kościoła po dostawieniu od zachodu szerszej nawy, powiększonej dodatkowo o dwie boczne kaplice usytuowane przy prezbiterium jako ramiona transeptu co potwierdziły nadzory w 1999 roku. Rozbudowana świątynia otrzymała plan i sylwetkę krzyża zgodnie z modą w późnym gotyku na kościoły in modom crucis. Powiększony kościół św. Wojciecha miał około 32,5 m długości, a ramiona transeptu około 20,5 m rozpiętości. Jego rozbudowę zapewne pokrywano głównie z dochodów parafialnych ale sklepienie, łączące prezbiterium, nawę i kaplice boczne, wystawiono z prywatnych pieniędzy króla Kazimierza Jagiellończyka jak odnotowano to w archiwaliach świętokrzyskich benedyktynów. 

 

 

Ten monarcha, władający rozległymi obszarami Polski i Litwy, w swoich podróżach między Krakowem i Wilnem a także do Lublina, gdzie w królewskim zamku wychowywali się przez kilka lat jego synowie pod opieką Jana Długosz, musiał korzystać, wraz ze swoim orszakiem, z noclegów w Wąwolnicy usytuowanej tak dogodnie na tych trasach. Króla i towarzyszących mu dostojników państwowych goszczono w murach miejskich otaczających wzgórze z najstarszą wąwolnicką przestrzenią miejską z czasów Kazimierza Wielkiego. Wąwolnickie miasto na wzgórzu obwarowanym murami obronnymi przez Kazimierza Wielkiego nazwał Janko z Czarnkowa civitas ale już sto lat później Długosz nazywa je łacińskim terminem oppidum używanym na określenie mniejszych miast. Upoważniała go do tego wyjątkowo mała, zamknięta murami obronnymi, przestrzeń miejska Wąwolnicy na wyniesieniu Wzgórza Kościelnego. Otaczające go przedmieścia, rozlokowane na gruntach miejskich w malowniczych dolinach i wąwozach, rozsiane były jak wiejskie osady, które tylko prawnie należały do wąwolnickiej aglomeracji miejskiej. Tylko te wąwolnickie grunta miejskie, zajęte przez przedmieścia w dolinach i wąwozach, przekazał Kazimierz Jagiellończyk w dzierżawę Ostrowskim herbu Rawa. Natomiast, ufortyfikowane wąwolnickie wzgórze z dużymi walorami strategiczno-obronnymi pozostało w rękach króla i jego urzędników terenowych. Na tym obwarowanym wyniesieniu zapewnione było zaplecze usługowe tzw. stacji królewskiej, z której w czasie podróży korzystał władca i towarzyszący mu dwór. Na nim też, odbywać się musiały od 1444 roku obrady wąwolnickiego sądu lubelskiego kasztelana skoro w zapiskach ziemi lubelskiej odnotowano, że w dniu 25 czerwca 1461 roku rozpoczynają się one w castrum nostrum Wawelnica. Już tylko jako castrum - zamek wyróżniało się bowiem, w krajobrazie osadniczym XV wieku, wyizolowane w lokalnej topografii wąwolnickie wzgórze z ufortyfikowaną murami obronnymi przez Kazimierza Wielkiego małą przestrzenią miejską na miarę XIV stulecia. 

 



Uprawnienia wójta, wymienianego w Wąwolnicy na początku XV wieku przejęli w połowie tego stulecia dzierżawcy przedmieść Ostrowscy oraz kasztelan lubelski sprawujący pieczę nad nie objętym dzierżawą, ufortyfikowanym na wzgórzu królewskim miastem, co stworzyło nietypową sytuację prawną wnikliwie omawianą w publikacjach. Po połowie XV wieku, w nowej sytuacji własnościowej Wąwolnica była nadal miastem przy drodze dalekosiężnego handlu z Rusi i Lublina do Radomia, Poznania i na Śląsk jak dowiadujemy się z dokumentów wystawionych przez Kazimierza Jagiellończyka w 1454 i 1462 roku oraz z Krakowa na Litwę jak zapisano to pod 1515 rokiem. Do klucza miejskiego Wąwolnicy należała też wówczas, jak odnotował to Jan Długosz, wieś Wojszyn po drugiej stronie Wisły. Musiał więc pod opieką Wąwolnicy znajdować się cały odcinek drogi wiodący od miasta do przeprawy na Wiśle najdłuższej rzecznej arterii handlowej. Na wzgórzu, bardzo małe przestrzennie miasto Wąwolnica otoczone murami obronnymi, jak warowny zamek, strzegło brodu, czy może już wówczas mostu na Bystrej w ważnym węźle komunikacyjnym państwa Jagiellonów. Mieszkańcy miasta i przedmieść obsługiwali i zaopatrywali w żywność podróżnych oraz handlowali swoimi wyrobami na rynku lokalnym i w podróżach po kraju korzystając jeszcze ze zwolnień Kazimierza Wielkiego od opłat cła i myta w całym Królestwie. 

 

image005

Rawici z Ostrowa, dzierżawcy kazimierskiego zamku i wąwolnickich gruntów miejskich, mieli rezydencjalną siedzibę w Kęble oraz dwór na przedmieściu Wąwolnicy i dom w samym mieście.

Prawdopodobnie przy ich rezydencji w Kęble znajdowała się wówczas kapliczka, czy może kaplica dworska z późnogotycką drewnianą figurką Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Tej figurce, dziś zwanej Matką Bożą Kębelską tradycja miejscowa przypisuje cudowne uratowanie okolicznych mieszkańców i ich dobytku podczas najazdu tatarskiego w XIII wieku,choć nie wykluczone, że mogło to mieć miejsce dopiero podczas najazdów w XIV wieku czy nawet na początku XVI wieku, kiedy zagony Tatarów w I50I roku dotarły aż do Wisły. 
 

 

 

 

 

 



Na początku XVI wieku dzierżawa Wąwolnicy wróciła na krótko do króla i następnie w 1502 roku przekazana została Mikołajowi Kurozwęckiemu wówczas wojewodzie lubelskiemu. 

 

image007

Wąwolnica - Wzgórze Kościelne.

Relikty obiektu gospodarczego odkryte podczas prac archeologicznych w 1999r. Na fotografii widoczne pozostałości spalonej drewnianej konstrukcji ścian obiektu.

 

W wystawionym przy tej okazji dokumencie wymieniona jest villa-wieś Wąwolnica zapewne na określenie przedmieść z wyłączeniem, tak jak i  we wcześniejszej dzierżawie Rawitów, wzgórza z ufortyfikowanym miastem ponieważ w 1518 roku Zygmunt Stary wydzierżawia na okres dwóch lat stację w Wąwolnicy Mikołajowi Firlejowi co potwierdza zatrzymywanie się w niej na postoje i noclegi królewskiego dworu. Wkrótce, w 1526 roku Piotr Firlej stał się dożywotnim dzierżawcą Wąwolnicy oraz przekazanego mu nieco wcześniej zamku w Kazimierzu Dolnym. Już na początku XVI stulecia Firlejowie byli właścicielami starej wsi Syrokomla (dzisiejszy Janowiec) po drugiej stronie Wisły, gdzie w latach 1508-1520 budują obronną rezydencję. Ta możnowładcza rodzina herbu Lewart posiadała wielkie klucze majątkowe w województwie lubelskim i piastowała wysokie urzędy państwowe. W dzierżawionych królewszczyznach prowadziła gospodarkę rabunkową przejmując również opłaty państwowe i miejskie bowiem dobrze są potwierdzone bez skuteczne skargi mieszczan wąwolnickich w połowie XVI wieku na samowolę Firlejów ograniczającą niezależność i dochody miasta. Po interwencji mieszczan król potwierdził w 1554 roku miejski przywilej lokacyjny Wąwolnicy, a w 1556 roku cotygodniowe targi we wtorki oraz trzy doroczne jarmarki w święta kościelne: 24 kwietnia na św. Wojciecha, 22 lipca na św. Marii Magdaleny oraz 8 września w dniu obchodów Narodzenia Najświętszej Marii Panny.                           

 



To ostatnie święto kościelne mogło być związane ze sprawowanym już wówczas w parafii kultem Matki Bożej, której dwie drewniane rzeźby zachowane są do dziś w wąwolnickich świątyniach. Jedna z nich, wykonana około 1420 roku pochodzi z Kębła, a druga Matka Boża Wąwolnicka być może znajdowała się w świątyni św. Marii Magdaleny. Kościół ten, usytuowany na przedmieściu, w sąsiedztwie placu targowego, otoczony był głównie drewnianymi zabudowaniami przedmieszczan trudniących się rolnictwem, rzemiosłem i handlem. Z zapisu w 1529 roku dziesięciny z "przedmieść za bramą" możemy się domyślać, że do bramy miejskiej i murów obronnych na wąwolnickim wyniesieniu sięgała wówczas gęsta zabudowa przedmieść. Dlatego też pożar, który miał miejsce zapewne na początku 1567 roku, szybko objął i strawił zarówno miasto w murach jak i przedmieścia z kościołem św. Marii Magdaleny. Niespodziewana klęska żywiołu wykazała konieczność powiększenia miasta i uporządkowania jego zabudowy. Świadczy o tym dokument Zygmunta Augusta, z 2 maja 1567 roku, zezwalający na wytyczenia na nowym miejscu miasta Wąwolnicy. Wokół nowego rynku miejskiego, znajdującego się po dzień dzisiejszy w tym samym miejscu, wytyczono też 120 działek siedliskowych dla pogorzelców. Pozbawieni dorobku wielu pokoleń wąwolniccy mieszczanie nakładem trudu i kosztów budowali latami na nowo swoje miasto. Najpewniej nie otrzymali wsparcia od Firlejów zaangażowanych w budowę Janowca nad Wisłą i Lubartowa nad Wieprzem. Te miasta z portami rzecznymi dostarczały im głównie dochodów z szybko rozwijającego się wówczas handlu zbożem z Europą Zachodnią. Duże Transporty polskiego zboża na europejskie rynki spławiano bowiem tańszym transportem rzekami do portów bałtyckich. Przeładunkowym portem rzecznym w drogiej połowie XVI wieku stał się też Kazimierz Dolny, a miasta przy lądowych traktach komunikacyjnych jak Wąwolnica traciły na znaczeniu w handlu dalekosiężnym. Mimo, że w Wąwolnicy na początku XVII wieku było około 15 rzemieślników miasto pod rządami Firlejów stawało się stopniowo rolniczą osadą obsługującą głównie rynek lokalnego handlu. 

 

image009

Wąwolnica - Wzgórze Kościelne

Naczynia gliniane pochodzące ze spalonego obiektu datowane na XVI wiek.

 

Nie uzyskała też Wąwolnica wsparcia od Firlejów na odbudowę swoich spalonych świątyń bowiem po śmierci Piotra Firleja w 1553 roku jego synowie Jan, Mikołaj i Andrzej odstąpili od katolicyzmu i włączając się aktywnie w szybko szerzący się program reformacji kalwińskiej likwidowali w swoich dobrach katolickie kościoły przejmując też ich dochody. Kasacja katolickich świątyń przez Firlejów nie mogła objąć wąwolnickiej parafii należącej do świętokrzyskich benedyktynów z nadania Kazimierza Jagiellończyka. Ze skromnych funduszy własnych i zubożałych parafian odbudowany został kościół św. Wojciecha jednak już z dużo krótszą nawą przeznaczoną dla wiernych, a cztery ołtarze wyświęcone w nim zostały dopiero w 1638 roku. Po pożarze w 1567 roku, w sąsiedztwie nowo wytyczonego wąwolnickiego rynku, odbudowano ponownie jako drewnianą świątynię św. Marii Magdaleny, a na placu przy niej chowano zmarłych - jak stwierdzono to podczas badań archeologicznych. Mieszczanie stawiali domy i zabudowania gospodarcze bądź usługowe na nowych miejskich działkach siedliskowych. Wąwolnickie wzgórze, z miastem ufortyfikowanym przez Kazimierza Wielkiego i parafialnym kościołem św. Wojciecha, nazywano już w 1 połowie XVII wieku Starym Miastem jak wynika ze sporządzonego w 1789 roku spisu własności kościelnych. Archiwalia wąwolnickie z 2 połowy XV wieku odnotowały w mieście Wąwolnica: kościół parafialny św. Wojciecha, Rynek, ulicę Podmurną, Bramową i Zatylną. Ta ostatnia ulica Zatylna, według dokumentu z 1789 roku, w latach 1638-1654 nazywana jest też "drogą Zatylną" z dawna będącą w pobliżu "Placu Kościelnego (zapewne dawnego Rynku) na "Starym Mieście" oraz w sąsiedztwie "Starej Bramy" i "murów Starego Miasta" wówczas już zrujnowanych bo wymienianych jako "niekiedy będących około miasta" bądź jako "fundamenty starych murów". Powyższe określenia lokalizują stare działki miasta z XIV wieku w otoczeniu murów obronnych popadających w ruinę po pożarze w 1567 roku. Drogą darowizn i sprzedaży przechodziły one na własność wąwolnickiego kościoła parafialnego, a mieszczanie opuszczali już w 1 połowie X VII wieku starą, małą przestrzeń średniowiecznego miasta. W ciągu stuleci zmieniał się charakter zabudowy i własności na wąwolnickim wzgórzu. W XIV wieku zajęte było przez małe warowne miasto, w 2 połowie XV i 1 polowie XVI wieku wyróżniało się już tylko jako ufortyfikowany zamek w otoczeniu nieobronnych przedmieść, a po 1567 roku w ciągu 1 polowy XVII wieku stopniowo stawało się Wzgórzem Kościelnym użytkowanym przez zakonników oraz szpital i szkołę wspólnoty parafialnej. Parafianie i mieszkańcy Wąwolnicy pozostali wierni katolickiemu Kościołowi w czasach szerzącej się reformacji różnych grup innowierców w XVI i początkach XVII wieku. Przywiązani też byli do lokalnego kultu Maryi Panny o czym świadczy zatwierdzenie wąwolnickiego bractwa parafialnego pod wezwaniem Najświętszej Panny Maryi w 1615 roku przez krakowskiego biskupa. Zapewne członkowie tego bractwa aktywnie uczestniczyli w gromadzeniu funduszy na budowę murowanej świątyni św. Marii Magdaleny. Fundamenty jej, jak wykazały badania archeologiczne, przecięły warstwę zawierającą monetę wybitą z datą 1624 w mennicy Zygmunta III Wazy, a lokalizacja i rzut budowli utrwalone zostały na planie miasta z 1821 roku. 

 



Dorobek gromadzony w ciągu prawie stu lat przez mieszczan wąwolnickich zniszczony został ponownie na początku 2 potowy XVII wieku podczas klęsk wojennych jakie objęty całą Polskę. W 1655 roku oddziały moskiewskich Kozaków splądrowały miasto, a w 1657 roku węgierskie wojska Rakoczego, wspierane też przez Kozaków, zniszczyły zabudowę miasta i przedmieść łącznie ze spaleniem dworu w Kęble. Podczas tych walk ginęli ludzie, a ci co ocaleli, pozbawieni dobytku, dorabiali się głównie uprawiając pola w wyniszczonym państwie z pozrywanymi podczas wojen więzami gospodarki rynkowej. Odbudowie w Wąwolnicy handlu lokalnego i dalekosiężnego sprzyjały dodatkowe trzy targi, nadane miastu przywilejem królewskim z 1672 roku, na wiosenne święto Zwiastowania, na dzień Wniebowzięcia Panny Maryi - 15 sierpnia oraz na św. Marcina - 1 listopada. Mimo to, ze 122 domów odnotowanych w Wąwolnicy przed 1653 rokiem, w 1676 roku jedynie 79 obywateli miasta zarejestrowano w opłatach podatku pogłównego. Na początku XVIII wieku ważny gościniec, wiodący od przeprawy na Wiśle przez Wąwolnicę do Lublina, stał się ponownie trasą wielokrotnie pokonywaną przez wojska szwedzkie, rosyjskie, saskie i polskie podczas wojny północnej. Przemarszom obcych wojsk towarzyszyły rabunki żywności i dobytku oraz kontrybucje pieniężnej. Jednak stopniowo w ciągu XVIII stulecia i wracało życie do miasta, położonego korzystnie przy trakcie komunikacyjnym i w 1787 roku liczyło już ono 500 obywateli w 75 domach, a w 1820 roku były w Wąwolnicy l32 domy drewniane i 4 murowane z 1034 mieszkańcami. Po zniszczeniach wojennych, w połowie XVII wieku i na początku XVIII wieku, benedyktyńskich zakonników oraz parafię i miasto nie było stać na gruntowną przebudowę plądrowanych i najpewniej również podpalanych obu murowanych wąwolnickich świątyń. Tylko po doraźnych remontach obie świątynie znajdowały się w bardzo złym stanie na początku XIX wieku. W 1821 roku sporządzono kosztorys remontu kościoła św. Wojciecha. Jednak ówczesne władze administracyjne zwlekały z jego zatwierdzeniem. W 1833 roku zawaliła się jedna z trzech kopuł na kościele św. Wojciecha, a w 1849 roku ze względu na zły stan techniczny rozebrano kościół św. Marii Magdaleny. W 1855 roku kościół św. Wojciecha został zamknięty i opieczętowany przez powiatowe władze, które wydały też nakaz jego rozbiórki do fundamentów. Dopiero po dwóch latach starań zatwierdzony został projekt odbudowy kościoła św. Wojciecha, a pozbawieni świątyń wąwolniccy parafianie prace rozpoczęte w 1861 roku zakończyli w 1864 roku. Nowa świątynia św. Wojciecha wzniesiona została jednak na starych fundamentach z zachowaniem utrwalonego wiekami planu krzyża choć teraz już o wyraźnych proporcjach jego formy łacińskiej. Po kościele św. Marii Magdaleny pozostał tylko wolny plac na którym dopiero w okresie międzywojennym wystawiono budynek obecnej szkoły. W połowie XIX wieku odbudowano w Wąwolnicy tylko jeden kościół św. Wojciecha i to o rozmiarach tej świątyni z XV stulecia. Natomiast stale rosła liczba parafian i mieszkańców miasta skoro w 1899 roku było w Wąwolnicy 225 domów. 

 

    Na początku XX wieku zapewne tylko niewielka część parafian mogła się zmieścić w murach kościoła podczas większych świąt co było szczególnie uciążliwe jesienią i zimą. Gromadzono więc składki i latach 1907-1914 wystawiono – image011

jak to wyraźnie widać na fotografii z samolotu - na wąwolnickim Wzgórzu Kościelnym dominującą do dziś nad miastem nową, dużą neogotycką świątynię parafialną pod wezwaniem św. Wojciecha. Neogotycki kościół tak usytuowano na Wzgórzu Kościelnym aby wejście do niego znajdowało się na osi drogi wiodącej z miasta. Przy takiej kompozycji widokowej, wschodnia ściana nowego kościoła musiała być posadowiona na zachodniej partii starej świątyni św. Wojciecha. Dlatego też, już podczas kopania fundamentów pod nowy kościół rozebrano, wzniesioną w XIX wieku zachodnią partię starej świątyni. Pozostawiono tylko jej partię wschodnią tj. dwupoziomowe prezbiterium z czasów Kazimierza Wielkiego z przeznaczeniem na kaplicę przedpogrzebową.

 

 

 

 W 1978 roku odbyła się uroczysta koronacja odnowionej, drewnianej figurki Matki Bożej Kębelskiej i dla niej przygotowano ołtarz główny w wyremontowanej dwupoziomowej świątyni z czasów Kazimierza Wielkiego. W 1985 roku powiększono ją przez dostawienie zachodniego przedsionka według projektu Tadeusza Augustynka. Po długich zabiegach konserwatorskich również rzeźba Matki Bożej Wąwolnickiej znalazła godne miejsce w głównym ołtarzu neogotyckiego kościoła św. Wojciecha. Wąwolnickie Wzgórze Kościelne stało się sanktuarium dwóch figurek Matki Bożej opiekunki parafii oraz miejscem kultu odwiedzanym przez coraz liczniejsze grupy pielgrzymów.

w oparciu o publikację prof. Ireny Kutyłowskiej pod tym samym tytułem

 

Prawa miejskie    –    1346r.

Potwierdzone       -    1448r.

Po interwencji mieszczan król potwierdził w 1554 roku miejski przywilej lokacyjny Wąwolnicy (zw. ze skargami mieszczan na samowolę Firlejów)








 

Gmina Wąwolnica

REGON: 431019796
NIP: 716-26-87-309

Rachunek bankowy:
34 8733 0009 0006 1160 2000 0010


Uwaga! Nasza strona używa plików cookies.

Dowiedz się więcej.


prawa_loga_03

prawa_loga_06

prawa_loga_08

Copyright © 2013 Urząd Gminy w Wąwolnicy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opiekun serwisu: Łukasz Marciniak